"Kim lub czym jest twój Bóg?"

Czy jest bogiem intelektu? Gdy uważasz, że trzy  tytuły magisterskie, to za mało aby mianować kogoś wójtem gminy lub ministrem, szczególnie wtedy, gdy osoba jest członkiem opozycyjnej partii? Lub sprzeciwić się zatrudnieniu niekonwencjonalnego psychoterapeuty w szkole lub innej placówce edukacyjnej, ponieważ jego wykształcenie nie spełnia oczekiwań i wymogów właśnie dominującej opcji politycznej, nie skończył obecnie preferowanego kierunku studiów. Niestety również nie akceptowanego w administracji kościelnej, z tych samych powodów,  zarządzającej np. poradnią psychologiczną, domem spokojnej starości lub domem dziecka. Nie swój człowiek, nie na swoim miejscu!!!

A może jest bogiem brzucha? Bogiem zachłanności i chciwości, gdy wszystkie chwyty dozwolone, i wszystko można zdobyć aby "Mieć" zamiast "Być", bez względu na to, jaką funkcje obecnie piastujesz, ministra zdrowia, który z różnych względów skłania się do szczepienia niemowląt bardzo kontrowersyjnymi szczepionkami, aby zadość uczynić unijnemu lub jakiemuś innemu lobbyście. Lub ministrem edukacji, który po raz kolejny zmienia podstawę programową, no nie po to, aby lepiej edukować, lecz po to, aby wprowadzić kolejne podręczniki do szkół i do końca zdezorientować szeroką rzeszę nauczycieli. W bałaganie lepiej się rządzi? A może ministrem rolnictwa, który bardziej skłonny dla unijnych nakazów, niż dla krajowych rolników, bardziej skłonny do sprzedaży zagranicznych owoców i warzyw. I w tym celu jest nawet gotowy zlikwidować zakłady przetwórstwa, dające pracę ludności małych miasteczek i wsi. Ale cóż to, kasa się liczy. Potem można zamknąć jakiegoś podsłuchującego kelnera aby zaspokoić potrzeby, no właśnie czyje? I po co? Aby "skóra, fura lub komóra" lub "laska, marka lub kawał zegarka" były znamionami majętności i prestiżu i czego jeszcze....cwaniactwa?

A może jest bogiem genitaliów? Gdzie nie wiadomo chłop czy baba, homo czy nie wiadomo, aby się kochali. Jak Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje. Hejże dzieci,  hejże ha, róbcie wszystkie to co ja  i pewnie tak jak ja! Łatwiej takimi osobnikami dowodzić, łatwiej manipulować, poprzez wpędzanie w poczucie winy i zawstydzanie. Brudne sumienie skłania do pokory i kajania się, odbiera odwagę, stwarza poczucie gorszej wartości, ALE TEŻ W KUPIE SIŁA; "Nie jesteś sam! Jest nas więcej! Damy radę! Będziemy walczyć! Nie jesteśmy gorsi! Hulaj Dusza, piekła nie ma! Można przecież nie mieć moralności, a utrata twarzy, to też nie wielki problem, przekonamy wszystkich, że racja jest po naszej stronie. To my wiemy jak żyć, jak "Być" radosnym, spełnionym, szczęśliwym, kochanym! Co nam Bóg i Jego morały, Jego przykazania, my jesteśmy bogami!

I "Bądźmy" bogami własnej świadomości! Niech Bóg Świadomości!

"Bądź" świadomy! "Bądź" kochany! "Bądź" wolny"

Nic więcej nie jest potrzebne. Czy jesteś dobrym rodzicem dla własnego dziecka? Czy jesteś dobrym nauczycielem dla cudzego dziecka? Czego chcesz je nauczyć? Czy tego czego ciebie nauczono? Czego będziesz wymagać od siebie i innych zależnych od Ciebie dzieci? Za co czujesz się odpowiedzialny? Za kogo ponosisz odpowiedzialność? Czy wiesz co to jest odpowiedzialność? Kto cię rozliczy? Kogo masz chronić? A kto ciebie ma chronić? Wojsko? Policja? ABW? CBŚ? Kto? Co?

Może jesteś "małym strażakiem",który teraz  pragnie ratować życie innych ludzi?

Jakiej natury jest twój wewnętrzny ogień, twój Bóg? Czy ciebie rozpala, a może wypala, tak, że nie masz  już sił działać, więc musisz iść manifestować, a w końcu chwycić za nóż. Kto bezlitośnie zagasił twój ogień i teraz musisz go pobudzać w taki sposób, w jaki sam zostałeś nauczony? Czy musisz go zalewać, a może zażerać, a może gasić lub zaczadzać dymem papierosowym lub innym dopalaczem, który cię odpali na tamten świat?

A może ochłodzić lodem, wspomóc słodyczami lub napoić piwkiem, redbulem, szóstą kawką, drinkiem, dragiem?......

Jak nazywa się twój Bóg, któremu się codziennie oddajesz? POŻĄDANIE czy MIŁOŚĆ?
Czy potrafisz odróżnić tę drugą postać w tobie?

Miłość nigdy nie znajduje się poniżej pępka!

"Nie lubię takich, którzy mają dwie postaci. Jedną swoją, drugą na zapas. Bo taki człowiek jest jak wielki złodziej albo czarownik, albo spiskowiec." (s. 159) "Faraon" Bolesław Prus

Włącz swój ŚWIADOMY UMYSŁ aby STRACH I CHCIWOŚĆ nie musiały myśleć za ciebie?

Kieruj się MĄDROŚCIĄ nie tylko własną ale i innych oraz  PRAWDĄ o sobie samym, bez tego twoja INTUICJA cię nie obroni.